Ewolucja rozwoju

Procesy rozwoju behawioralnego i psychicznego, które pro­wadzą do ukształtowania zachowań człowieka, same są wyni­kiem darwinowskiej ewolucji i wyglądają tak, jakby były do­brze zaprojektowane. Owe zaprojektowane cechy rozwoju są widoczne na przykład w okresach wrażliwości. Pewne rodzaje uczenia się, choćby poznawanie języka, pojawiają się na okre­ślonym etapie rozwoju, zazwyczaj na początku życia. Procesy rozwojowe, dzięki którym uczenie się przebiega łatwiej na po­czątku okresu wrażliwości, często są połączone z rozwojem fi­zycznym. Są one jednak również zgrane ze zmianami w środo­wisku rozwijającej się jednostki. Procesy, które zamykają okres wrażliwości, często związane są z gromadzeniem waż­nych informacji płynących ze środowiska, takich jak wygląd zewnętrzny matki bądź bliskiego krewnego danego osobnika. Procesy te zazwyczaj nie kończą okresu wrażliwości, zanim informacje owe nie zostaną zebrane. W nieprzewidywalnym rzeczywistym świecie wiek, w którym jednostka nabywa pod­stawową wiedzę, jest zróżnicowany; projekt procesu rozwojo­wego odzwierciedla tę niepewność.

Sposób, w jaki rozwijało się dobrze zaprojektowane zacho­wanie, to obszar zainteresowań teorii Darwina, która dostar­cza najspójniejszego pod względem ewolucyjnym wyjaśnienia istoty projektu biologicznego. Czy jednak charakter rozwoju systemów stanowi zagrożenie dla teorii Darwina? Czy zwią­zek między genami a zachowaniem nie jest zbyt pośredni, a droga przyczynowo-skutkowa zbyt długa, by proces ewolu­cyjny kształtujący produkt rozwoju mógł wpływać na działa­nie genów? Uważamy, że nie. Hodowcy zwierząt potrafią zmie­niać za pomocą praw dziedziczności specyficzne aspekty za­chowania, dokonując sztucznej selekcji. Różnice genetyczne najwyraźniej wywołują specyficzne różnice behawioralne.

Proces ewolucyjny nie wymaga bezpośredniego związku między genami a zachowaniami adaptacyjnymi. Ewolucja darwinowska działa na osobnikach, którzy rozwijają się w konkretnych warunkach. Jeśli warunki te przez wiele po­koleń są stałe, wówczas istotne zmiany u osobników będą miały głównie charakter genetyczny. Osobniki różnią się mię­dzy sobą; niektóre żyją i przekazują życie z większym powo­dzeniem niż inne, gdyż posiadają jakąś istotną cechę. Cechę tę z większym prawdopodobieństwem mają też krewni niż osobnicy z nimi nie spokrewnieni. Kształtuje się więc pewien projekt, nawet jeśli jest on wynikiem długiego i skompliko­wanego procesu rozwoju. Środowisko wszakże nie przestaje odgrywać istotnej roli w rozwoju tylko dlatego, że wykazuje się stałością. Każda zmiana w środowisku prowadzi do zupeł­nie innych rezultatów w rozwoju jednostki. Jeśli jednostka wraz z genami rodziców nie odziedziczy również ich środowi­ska, nie będzie dobrze przystosowana do warunków, w któ­rych się znajdzie.

Jest więc aż nadto oczywiste, że ludzie robią różne głup­stwa, które stoją w sprzeczności z ich interesami. John Bowl­by, pionier biologicznego podejścia do rozwoju behawioralne­go, uważa, że pewne adaptacje, które w przeszłości były ko­rzystne dla człowieka, stały się dysfunkcyjne w radykalnie odmiennym nowoczesnym świecie1. Zachowanie w rodzaju poszukiwania i czerpania przyjemności ze spożywania słody­czy czy tłustych potraw było bez wątpienia niezbędne w ubo­gim środowisku, lecz w społeczeństwie dobrze odżywionych ludzi przynosi więcej szkody niż pożytku.

Jednak pod innymi względami człowiek odznacza się nie­zwykłą zdolnością przechodzenia gwałtownych zmian. Wy­wołane przez człowieka przemiany środowiskowe oraz zacho­dzące w ich wyniku odpowiednie adaptacje ludzi do niego są nagłe i pojawiają się od niedawna ? w porównaniu do historii ewolucyjnej człowieka. Najwcześniejsze formy cywilizacji, w postaci rolnictwa, pojawiły się około dziesięciu tysięcy lat temu. Pierwsze dokumenty pisane mają sześć tysięcy lat i pochodzą z Mezopotamii oraz Chin, koło zaś wynaleziono niedługo potem. Uprzemysłowione społeczeństwa zaczęły po­wstawać dwieście lat temu, a komputery rozpowszechniły się w drugiej połowie dwudziestego wieku. Zmiany w środowi­sku ewolucyjnym człowieka są radykalne, podczas gdy zmia­ny genetyczne nie aż tak istotne. Geny człowieka zmieniły się w niewielkim tylko stopniu, odkąd przybrał on obecną postać sto, sto pięćdziesiąt tysięcy lat temu. Biorąc pod uwa­gę tempo zmiany genów w wyniku mutacji, stwierdzamy, że w okresie tym zmianie mogło ulec zaledwie 0,1 procent ma­teriału genetycznego człowieka. Dziecko urodzone w społe­czeństwie łowców i zbieraczy na afrykańskich równinach ty­siące lat przed wynalezieniem koła, w cudowny sposób prze­niesione do teraźniejszości, nie różniłoby się zasadniczo pod względem genetycznym od swojego rówieśnika z dwudzieste­go pierwszego wieku. W odpowiednich warunkach mogłoby zostać prawnikiem, taksówkarzem albo biologiem moleku­larnym.

Dużą rolę w postępowaniu zmian ewolucyjnych odgrywa także oportunizm. Jak w dużej restauracji, w kuchni rozwoju behawioralnego przygotowuje się jednocześnie wiele dań. Zda­rza się, że mieszają się one, a w wyniku tego przypadku po­wstaje coś nowego i pożytecznego zarazem. Człowiek potrafi doskonale ocenić wartość swoich eksperymentów, a ich rezul­taty zawsze miały niezwykły wpływ na historię ludzkości. Ję­zyk mówiony, który sam w sobie jest w oczywisty sposób przy­datny, oraz równie przydatna sprawność manualna potrzebna przy budowie narzędzi połączyły się w konkretnym, stosunko­wo niedawnym momencie historii ewolucyjnej i dały początek pismu. Język pisany powstawał kilka razy i w kilku formach w różnych miejscach na świecie: pojęcia zaczęto przedstawiać za pomocą obrazków, a słowa za pomocą symboli. Techniki te szybko się rozpowszechniły i stały podstawowym elementem współczesnych cywilizacji. To właśnie owo aktywne połącze­nie różnych zdolności zapoczątkowało całą niezwykłą lawinę zdarzeń kulturowych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.