Losy cz³owieka ró¿nie siê tocz±
czasami kto¶ wygrywa walkê z ¿yciem
czasami dziwnymi ¶cie¿kami losy krocz±
albo robisz to otwarcie, albo ca³kiem skrycie
przedstawiam wam teraz historiê cz³owieka
który ¶wiadomie chodzi³ swoimi drogami
nie zawsze wiedzia³ co go czeka
lecz kierowa³ siê wy³±cznie swymi prawami,
które sam tworzy³ ,a w³a¶ciwie tworzy
gdy¿ szczê¶cie go nie opuszcza wcale
przyk³adem jest to, ¿e do dzisiaj do¿y³
¿yje, ¶mieje siê i czuje doskonale
ale Ty cz³owieku gdy tego wys³uchasz
pomy¶l dwa razy czy chcesz takich przygód
czy jeste¶ pewny ,¿e te¿ radê dasz,
czy mo¿e szukasz w swym ¿yciu wygód
je¿eli tak to nic z tego kolego
lepiej daj spokój bo nie wyjdziesz z tego
ju¿ narodziny by³y nieco dziwne
gdy¿ nasz bohater urodzi³ siê ty³em
poza tym waga zwyk³a i oczy piwne i
sam opowiada: pó¼niej d³ugo wy³em,
wydziera³em siê strasznie na ca³y ¶wiat
ju¿ wtedy co¶ musia³o siê zapaliæ
jakie¶ ¶wiate³ko cudowne jak kwiat
nagle pierdalnê³o zaczê³o siê waliæ i
tak ca³e ¿ycie toczyæ siê bêdzie
tylko musi wzi±æ sprawy w swoje rêce
raz by³ na górze, raz by³ na dnie
co dnem ,a co gór± nazywaæ zale¿y od Ciebie
za m³odu szczególnie siê nie wyró¿nia³
wiadomo, jeszcze nie wszystkim kierowaæ mo¿esz
jedynie czê¶ciej ni¿ inni siê wkurwia³ i
zamykaæ zacz±³ w swej w³asnej norze
w swojej jaskini gdzie reszta niewa¿na
sprawa zaczê³a byæ bardzo powa¿na
najpierw z koleg±, a po¼niej z kolegami
kompotem w ¿y³ê, zacz±³ siê szprycowaæ
toczy³o siê ¿ycie tak ca³ymi dniami
pó¼niej tygodniami i zacz±³ koczowaæ
worki z makówk±, sprzêt i znajomi
reszta nie istnia³a, wa¿ne by³y odloty,
a co siê dzia³o tam gdzie ich domy
to bylo niewa¿ne niczym osiedlowe koty,
a¿ przypierdoli³ tak, ¿e zawirowa³o
Kumple na ¶mietnik zanie¶li go jako umarlaka
a on siê przebudzi³, wtedy co¶ siê sta³o
pierwsze co zobaczy³ to cieñ czarnego ptaka
trafi³ na odwyk lecz w Polsce to dolina
odmawiano mu nawet wypicia kawy
postanowi³ wiêc wyjechaæ do Berlina
z Poznania tam bli¿ej ni¿ do Warszawy
tam siê uda³o, stwierdzi³ z animuszem
pó¼niej nawet sam zosta³ sanitariuszem
w Berlinie pozna³ ¿onê, dosta³ mieszkanie
s³ucha³ reagge, pali³ zio³o, malowa³ obrazy
wiele kapel z Polski nocowa³, mówiê powa¿anie
niestety nie wszyscy byli bez skazy
niektórzy go okradli w zamian za go¶cinê
ale on nigdy nie traci³ pogody ducha
choæ czêsto st±pa po cienkiej linie
kole¶ to taki ,¿e nie siada mucha
cannabis pozosta³ lekarstwem i na³ogiem
ale to przecie¿ lepsze ni¿ hera,
która d³ugo by³a jego jedynym bogiem
nie jeste¶ wtedy du¿o lepszy od zera
ale to ju¿ przesz³o¶æ, wa¿ne co jest teraz,
a jest ró¿ne ¿ycie i ¶miech z krawaciarzy
wspomnienia jednak nadchodz± nieraz
w koñcu zrobi³ to o czym wielu tylko marzy
taki ¿ywot Karola, Wolff mówi± na niego
trzymaj siê mocno za jaja kolego.
|