Żyję, dobrze mi z tym.
Żyję, dobrze mi z tym.
Żyję, dobrze mi z tym.
Żyję, przecież mam czym.
Pomiędzy 'już', a 'jeszcze',
czasem przepaść, raz przejście.
Pomiędzy 'wiem', a 'nie wiem',
zawsze dystans do siebie.
Żyję, dobrze mi z tym,
sam siebie wciąć przechodzę
Żyję, dobrze mi z tym,
mam z sobą wciąż po drodze.
Żyję, dobrze mi z tym,
choć czasem bywa gorzej.
Żyję, przecież mam czym,
być lepiej zawsze może.
Pomiędzy 'gdy', a 'gdyby',
to nie wszystko na niby.
Pomiędzy czymś, a niczym,
milion zwątpień i przyczyn.
Żyję, dobrze mi z tym,
sam siebie wciąć przechodzę.
Żyję, dobrze mi z tym,
mam z sobą wciąż po drodze.
Żyję, dobrze mi z tym,
choć czasem bywa gorzej.
Żyję, przecież mam czym.
Bo to, co czarne i co białe,
takie nie jest - a szare.
Bo to, co prawdą jest jedyną -
jednym kłamstwem i drwiną.
Pomiędzy złem, a dobrem
coś we mnie, coś w tobie.
Żyję, dobrze mi z tym,
sam siebie wciąć przechodzę.
Żyję, dobrze mi z tym,
mam z sobą wciąż po drodze.
Żyję, dobrze mi z tym,
choć czasem bywa gorzej.
Żyję, przecież mam czym,
być lepiej zawsze może.
Żyję, dobrze mi z tym,
ja żyję, żyję, żyję.
Żyję, dobrze mi z tym,
wciąż żyję.
Żyję, dobrze mi z tym,
choć czasem bywa gorzej.
Żyję, przecież mam czym,
być lepiej zawsze może. |