To się stało dziś, zapomniałem o tobie!
Pierwszy raz od tylu długich dni.
Późno wstałem i myśli miałem spokojne.
Wszystko co mówiłaś dzisiaj nic,
już nic, już nic,
to naprawdę nic nie znaczy,
nic, to nic, to nic...
Wtedy zrozumiałem, że
mogę być kim tylko chcę,
mogę zapominać się
i odlecieć...
Mogę nagle zamknąć drzwi,
zniknąć gdzieś na kilka dni,
bo od dzisiaj dla mnie ty
nie istniejesz...
Rzeczy dzieją się wolniej,
Kiedy za plecami tylko cień.
Masz na imię "Nikt", ja oddycham swobodniej,
Role zamieniły się i ty,
to ty, to ty
musisz sobie wytłumaczyć,
ty, to ty, to ty...
Wtedy zrozumiałem, że
mogę być kim tylko chcę,
moge zapominać się
i odlecieć...
Mogę nagle zamknąć drzwi,
zniknąć gdzieś na kilka dni,
bo od dzisiaj dla mnie ty
nie istniejesz...
Wtedy zrozumiałem, że
mogę być kim tylko chcę,
moge zapominać się
i odlecieć...
Wtedy zrozumiałem, że
mogę być kim tylko chcę,
moge zapominać się
i odlecieć...
Mogę nagle zamknąć drzwi,
zniknąć gdzieś na kilka dni,
bo od dzisiaj dla mnie ty
nie istniejesz... |