Tak wiele zagubionych tu sercNadzieje, smutki, radość, zawodu jękBudynek, w którym wszyscy być tak chcąRadością lśni, to błyszczy łząWypożyczalnia myśli i latNa strach przed sobą lekarstwo maKto zna ten adres?Szczenię czy pies?Kto lepszy jest?Tak wiele zakurzonych tu dniTak wiele możliwości po kątach śpiKto gorszy tych zamkniętych na klucz?Czy ten co wie, czy młody Bóg?Wypożyczalnia myśli i latNa strach przed sobą lekarstwo maGdzie mieszczą się ta tajemne drzwiI kto powie miJak zrozumieć tych co wiedzą coś od wczoraj?Jak dogonić tych co wiedzą od lat stu?Gdzie istnieje ta wypożyczalnia, któraZaleczy ból, zaleczy ból.Giełda staroci sprawnych jak automatJak wypróbowany mózgW rzekach młodości milion możliwościNowonarodzony BógGiełda staroci sprawnych jak automatJak wypróbowany mózgW rzekach młodości milion możliwościNowonarodzony Bóg
|