REF
Nie masz do stracenia nic
w oku b³ysk
do pe³na tankuj, cisza asfaltu
365 dni nocy do ostatniej krwi kropli
i niemów ty, ¿e jest finito
czujesz prêdko¶æ? ryzyko?
dopóki nie zamknie ci siê powieka
dzi¶ jest cz³owiek jutro nie ma cz³owieka
[ERDE]
Mam styl szybki i bezwzglêdny jak ???
w oku b³ysk kiedy gram s³yszysz ha³as w klubach
opony na asfalcie wchodz± jak baseballl w czaszkê
ka¿dy z nas jest ryzykantem
po swojej stronie mam prawdê a do stracenia nic
podejmuje ryzyko kiedy widzê w oku b³ysk
kiedy wokó³ psy lepiej siê nie wychylaæ
lepiej zrobiæ ciii to nie ósma mila
czujesz tempo, czujesz jak adrenalina ro¶nie?
zwiêkszasz prêdko¶æ masz klimat konkret
urodzi³em siê by umrzeæ ale nie chce umrzeæ m³odo
i tylko Bóg wie co zrobiê ze sob±
wciskam gaz do dechy przede mn± prosta droga
gdy dojadê do mety nie bêdê mia³ czego ¿a³owaæ, bo
nigdy nie wypuszczam okazji z r±k
podejmuje ryzyko potrafiê swoje wzi±æ
nikomu w dupê nie w³a¿ê dziêki temu zyskuje
szacunek i co¶ czego nie mog± mieæ te sztuczne chuje
b³ysk w oku widzê czêsto, jadê pewnie po z³oto, po zwyciêstwo
REFREN
[PIH]
Dzi¶ robêi to co dla niektórych na zawsze bêdzie mitem
cyklon w sercu porywa wszystko co nie przybite
basy, p³omieñ ogieñ kiedy t³oki tr±
w oku b³ysk, jedzie eRka, wrogów zamieniam w ????
pieprzyæ poker(?) twoja jazda blef na ¶ciemie
sprawdzam bez szans na globalne ocieplenie
to decybele kocie, pogrrrom fala(?)
masz s³abe nerrrwy, zostañ przy dzieciakach i garrach
gaz wbijam w pod³ogê, zejd¼ z drogi leszczu
stówka w piêæ sekund, krêgle na przej¶ciu
Bia³ystok krzyczy fauluj, proszê wierz mi
oni zacieraj± rêce kiedy kurwy wkrêcam w bie¿nik
jedziesz, pomódl siê do ¶wiêtej trójcy
siedzisz obok mnie po prawej na miejscu samobójcy
jedziesz, decybele nosz± furê, basy g³aszcz± plecy, czujesz amplitudê?
wolisz d±b czy mo¿e jesion? to powa¿na sprawa jak dziewi±ty miesi±c
twoje milczenie jest wymowne i wiesz co kolo?
mo¿esz te¿ do ziomków odnie¶æ ten oksymoron
prosto przed siebie, si³y na flaki(?)
nie chce ¿eby dzieci wola³y nazwisko matki
dziecinko g³owa boli? to lepiej po³ó¿ siê
w oku b³ysk, mam apetyt na destrukcje
REFREN
[pyskaty]
Wystarczy ¿e spojrzê w lustro widzê niepewne jutro, trudno
lecz widzê te¿ tupet którego mam mnóstwo
mo¿e nie przy¶ni ci siê ten czas ten rap
zapierdalam wiêc na pêtlach jak Senna
wk³adam kaptur na pysk, w oku mam b³ysk,
gumy tr± w opór, a wokó³ ich pisk,
chcesz mnie z³apaæ patrz na drogê dzi¶,
ide o zak³ad ze tam jutro stanie twój krzy¿
dyktujemy tempo, inni pêkn±,
wiem to, a¿ wali im têtno jak trafiam w sedno - bledn±
jedno wiem, zadyszki nie masz od lolka,
tu wielu raperów ju¿ meczy permanenta kolka
dobra, opon sw±d poczuj, eRke za mn±,
jeden b³±d a stajesz siê dawca organów,
masz przed sob± fanów szosy,
w oku b³ysk, na asfalcie dzi¶ krople krwi zamiast rosy"
REF |