U¶miechnij się do mnie, mój losie!
A ja odpowiem Ci u¶miechem.
Przez tyle lat mnie miałe¶ w nosie,
Więc się u¶miechnij na pociechę.
U¶miechnij się do mnie, mój losie!
O starych kumplach ze mn± pogadaj.
Ksi±żkę zażaleń spal na stosie,
Smucić się więcej nie wypada.
Zrobimy sobie wielki bal,
Nareszcie będzie dosyć chleba.
Stół nam nakryje kelner wiatr.
Cich± balladę noc za¶piewa.
U¶miechnij się do mnie, mój losie!
Nie mam zamiaru dłużej narzekać.
I choć kołacze żal się w głowie,
Nie chcę przed tob± już uciekać.
Zrobimy sobie wielki bal,
Nareszcie będzie dosyć chleba.
Stół nam nakryje kelner wiatr.
Cich± balladę noc za¶piewa.
|