Zwiniête w k³êby majaczenia
Po k±tach rzucam, brodzê w co¶
A one jakby od niechcenia
Wpl±tuj± siê w mój mózg
Co noc
Niosê, niosê ze sob± grzech
Niosê, niosê, niosê szatana ¶miech
Proszê, proszê, proszê, to tylko pech
Od potu mokra skóra na niej
Pêtle, pêtle, pêtle zaciskaj± siê
Ju¿ nawet nie pomaga granie
Do okna skaczê, one nie trzymaj± mnie
Niosê...
Niosê, niosê, niosê ze sob± grzech
|