Wywo¿ê siódem± pacjenta do lasu
jestem królem, cesarzem ha³asu
cztery kuracje, mam wibracje
bandyckie akcje w miejskie okupacje
rzygam na Twoj± frustracjê
wypierdalam benzynowe stacje
¶ci±gam pieni±dze po prostu rz±dzê
chcesz mi najebaæ ? nie s±dzê
jestem studentem trzeciego roku
zakrêcony jak Czwarty Pokój
Tarantino, na bramce Dino
Zoff i ju¿ masz off
Love hate robiê zadymy
pierdolê Ciebie i was skurwysyny yo
Studenci chemii yo
Zakrêceni jak Reni yo
Studenci chemii yo
Zakrêceni jak Reni yo
On jest gro¼ny niczym no¿ownik
chodnik przed nim d³ugi le¿y i
je¿y siê niczym le¶ny je¿
a ty wiesz dlaczego on jest jak zwierz
bo on jest studentem chemii z podziemi
wyskakuje jak mutanty ¿ó³wie
nigdy nie pojawia siê na pró¿no
widzisz go? znikaj
bo bêdzie za pó¼no
nigdy nie przerywa gdy zaczyna
dziewczyna czy te¿ nie, ju¿ ciê ni ma
operacja storno niewykonalna
wizualna postaæ twego studenta chemii
czy to co¶ zmieni?
nie znasz sk³adu zieleni,
ani tego br±zu, ani proszku bieli
jeste¶ przegrany giniesz skurwysynie
a Twoj± kasê rozjebiemy w kasynie
Studenci chemii yo
Zakrêceni jak Reni yo
Studenci chemii yo
Zakrêceni jak Reni yo
Studenci trzeciego roku chemii
zakrêceni jak Reni
do¶wiadczeni w sprawach produkcji
masowej egzekucji
niszcz± swoje mózgi bia³ym gównem
ja to pierdolê, za chwilê idê po jabole
wolê je ni¿ colê
codzienne z trawk± i alkoholem swawole
nie chemiczne wypierdolê
siedz± ca³± noc, fabryka w pokoju
trzeba co¶ pierdoln±æ w nosek dla lepszego samopoczucia
albo w ¿y³ê przyjebaæ,
a amfa dzia³a z ca³ej si³y dopierdala
studencik przy ksi±¿kach siedzi jak jego s±siedzi
wszyscy to samo wieczorem i rano
a pó¼niej organizm potwornie wyjebany
zajawa na spida wszystko ³atwiejsze siê wyda
studenci trzeciego roku
¿yj±cy w bialym amoku
krok po kroku
ja stojê z boku i obserwujê
jak kolejne ¿ycie siê marnuje
Studenci chemii yo
Zakrêceni jak Reni yo
Studenci chemii yo
Zakrêceni jak Reni yo
|