Schylone s³oñce, tu¿ ponad miastem
zakwit³o lun± i cicho zgas³o
i tylko nad dachami wieczorne zorze
barwi³y rdzawo resztki dnia.
Znajomy ksiê¿yc na niebie ja¶nia³,
wyd³u¿a³ cienie na murach miasta
i sta³a¶ tak Warszawo, Warszawo moja,
wtopiona w ksiê¿ycowy blask.
¦piewam pod go³ym niebem,
¶piewam ¿e kocham ciebie,
¶piewa dzi¶ razem ze mn± nocny wiatr.
Nasza pie¶ñ zbudzi s³oñce,
zbudzi nam kwiaty ¶pi±ce,
bêdzie trwa³ nowy koncert,
koncert dnia.
Warszawo moja, Warszawo bliska
Twym lustrem niebo, welonem Wis³a,
o Tobie wiatr wi¶lany uk³ada pie¶ni
wschodz±ce s³oñce naszych dni.
¦piewam pod go³ym niebem...
|