Tylko popierdoleni przetrwaj± w kraju
Gdzie mia³o byæ piêknie, mia³o byæ jak w raju
A jak jest ka¿dy widzi, tragedia i bieda
Nêdza z syfem pod rêkê to po Akcji scheda
Po kuroniówkê z dnia na dzieñ coraz wiêcej chêtnych
Zastêpy bezrobotnych, rozpacz w oczach mêtnych
Zmêczone twarze spotykasz co dzieñ w barze
Niejedna by chêtnie zwêgli³a siê w po¿arze
Bo si³ ju¿ brakuje, ¶wiate³ka w tunelu
Nie widaæ niczego, nie widaæ celu
Nie widaæ nadziei, bo ile mo¿na czekaæ
Ile mo¿na wierzyæ , ile mo¿na zwlekaæ
Polityka to gówno, ona wszystkim rz±dzi
Ale podobno kto pyta nie b³±dzi
A wiêc pytam: ile jeszcze czasu trzeba
By ka¿dy na ¶niadanie mia³ bochenek chleba?
Bogatsi siê bogac± biedni biedniej±
Kiedy w koñcu ci na górze zrozumiej±
¯e sram na obrady i sram na ich spory
Ka¿dy polityk jest na chciwo¶æ chory
To czasy pró¿no¶ci targowiska ludzkiej naiwno¶ci
Wyzbyæ siê dobra najlepiej uczciwo¶ci
Jedz do syta w tym o to przecie¿ chodzi
Innym by pomog³o a tobie kurwo szkodzi
Obrany kierunek to pieni±dz i w³adza
W sam ¶rodek mózgu wiert³o wkrêcone
¦lady twych kroków trupami znaczone
Z mojego punktu widzenia
Cz³owieku nie masz nic do powiedzenia
Na temat tego co naprawdê jest wa¿ne
Co mog³oby pomóc ludziom w potrzebie
Tym bez szczê¶liwej gwiazdy na niebie
Ja na twój sztuczny ryj nie dam siê nabraæ
Widzê dok³adnie twe lepkie rêce
Kieszenie w które pchasz wiêcej i wiêcej
Nie sposób tego nie zauwa¿yæ
Bogatsi siê bogac± biedni biedniej±
Kiedy w koñcu ci na górze zrozumiej±
¯e sram na obrady i sram na ich spory
Ka¿dy polityk jest na chciwo¶æ chory
Polityk to taka zwyk³a jebana suka
Która ca³y czas tylko pieniêdzy szuka
Pomy¶l co oni zrobili dla ciebie i twojej rodziny
Nic a pierwsi po siano wyci±gaj± ³apy skurwysyny
Nie rapujê tego textu w celu zrobienia zadymy
Tylko w celu u¶wiadomienia polskich obywateli
Na jakich cweli swoje g³osy oddali sprawê zjebali
co oni kurwa my¶leli gdy ich wybierali
oj wy wszyscy jeste¶cie chyba pojebani
pomy¶l o przeciêtnej polskiej rodzinie i co widzisz
czy chocia¿ kurwa trochê siê tego wstydzisz
popatrz dok³adnie co spierdoli³e¶ wszystko
jeste¶ dla mnie zerem nic nie wartym z³odziejem
po tobie przyjd± nastêpni jeszcze bardziej pazerni
a wy ³atwowierni bêdziecie nadal dawaæ siê dymaæ
bez myd³a mi osobi¶cie taka perspektywa zbrzyd³a
Bogatsi siê bogac± biedni biedniej±
Kiedy w koñcu ci na górze zrozumiej±
¯e sram na obrady i sram na ich spory
Ka¿dy polityk jest na chciwo¶æ chory
|