Nie, nie będę w San Francisco
to nie to miejsce i czas.
Jutro dla mnie to już przyszłość,
inna kreacja i twarz.
Schną na szybie ślady łez,
pora już dograć ten akt.
Kto z nas kiedyś patrząć wstecz
wspomni love story sprzed lat?
Wspomni love story sprzed lat...
Papierowy księżyc z nieba spadł,
skończył się video film.
Może to był romans, może żart,
dziś nie obchodzi mnie to,
dziś już nie martwię się tym.
Papierowy księżyc z nieba spadł,
umarł król, niech żyje król!
Znów taksówką sam jadę w świat,
w którym nie liczy się nic,
prócz paru szaleństw i bzdur.
Marzy mi się Jokohama,
hotel z obłoków i szkła.
Jak mam zmienić fałsz i banał
życia, co byle jak trwa?
Schną na szybie ślady łez,
ktoś z nas wyjść musi na plus.
Taki mały dramat, lecz
wszystko w nim jasne jest już.
Wszystko w nim jasne jest już!
Papierowy księżyc z nieba spadł,
skończył się video film.
Może to był romans, może żart,
dziś nie obchodzi mnie to,
dziś już nie martwię się tym.
Papierowy księżyc z nieba spadł,
umarł król, niech żyje król!
Znów taksówką sam jadę w świat,
w którym nie liczy się nic,
prócz paru szaleństw i bzdur. |