Halo Brat
Co robisz proszę ciebie?
Sam nie wiem na razie opijamy 7, jeden jest już nad zlewem
Czekaj na mnie ziom dojedziem
To weź kup 3 litry plus ogóry, śledzie
Ziomek będzie pół godziny
Brat przyjedź szybciej bo muszę uzupełnić płyny
Kwestia chwili tylko załatwię koszulki
Weź bibułki
Oprócz wódki
Do jarania to mam tylko ustnik
Puszczę głuchego to podejdziesz do furtki
Dobra czekam
Pełen luz dla człowieka
Zapal [?] a ja czekam, dzwoń jakby coś nie tak
To się widzim, wliczysz a [?] będzie dymić
To też ustalimy, wypijemy potem na zagajnik
Zobaczymy co będzie
Ja się piszę na sjestę
Dziś opijemy 7,7, to po pierwsze
Jeśli pić to z umiarem, jeśli palić to opór
Poczuj luz tu na oku, dla wszystkich rasta pokój
Prawo zbojkotuj wywieś zieloną flagę
Jak świata nie zdobędę chociaż sobie zapalę
Poczuj luz ziom ten świat to kat jest naszych starych
Poczuj luz, bo ten fach to rap jest, a nie czary
Wiary brak tu, nie zdobędę celu po omacku
Mamy świat swój bez jupiterów Grammy wynalazków
Choć przez to nie pamiętam poprzedniego dnia znów ziom
Dzisiaj nie wariuj, kac kuje łeb jak kaktus
Mam na to plan swój kolejna szklanka rano
Tak funkcjonuje miasto tu z nocy na noc
Łatwo zgubić tożsamość, brat raczej portfel
Bo tożsamość odzyskasz jak zdołasz oprzytomnieć ziom
Ujmij to prościej byś zrozumiał typ tu
W mowie potocznej to odzyskanie filmu
Ale co się stanie dziś tu? tego nie wiem
Ale pewien jestem ze mam litr tu, bo znam siebie
I milion pomysłów by być w niebie
Brat to odbij, proszę brat odgwintuj to za 7
Jeśli pić to z umiarem, jeśli palić to opór
Poczuj luz tu na oku, dla wszystkich rasta pokój
Prawo zbojkotuj wywieś zieloną flagę
Jak świata nie zdobędę chociaż sobie zapalę
Moja głowa czuje ten bit
Bardzo dobrze czuję się w tym stylu
Który tutaj promuję
Ja pierdolę Ostry, Kochan
|