Ta cisza ma ze ¶mierci co¶
i co¶ z pogorzeliska.
Po cichu ryczy ranny ³o¶
i rzadko gdzie siê b³yska.
Dostojnie kroczy ciszy król,
tyle w nim powagi.
A w sercu króla strach i ból,
bo przecie król jest nagi.
Ten wieczór ma z pogardy co¶
i co¶ tu pachnie klêsk±.
Pochodnie zgas³y jak na z³o¶æ,
kto d³oñ mi poda mêsk±.
Pogodnie kroczy w zmierzchu król
i tyle w nim powagi.
A w sercu króla strach i ból,
bo przecie król jest nagi.
Ten u¶miech ma z pod³o¶ci co¶,
kto¶ w oczy sypn±³ piachem.
Zamkniête drzwi gdzie¶ zasta³ kto¶,
uciek³a dziewka z gachem.
Weso³o kroczy ¶miechu król,
ile w nim jest plagi.
A w sercu króla mróz i ból,
bo przecie król jest nagi.
A w sercu króla strach i ból
przecie¿ król to król.
|