Ja nie czekam na cud,
nie czekam
I nie wierzę w mannę z nieba.
Głowy w piasek
nigdy nie chowam,
Tylko trochę do szczęścia mi trzeba.
Ja nie czekam na cud, nie czekam.
Nie tak wiele do szczęścia mi trzeba.
Czas pokaże - czym jest nadzieja?
Czy mam wszystko zacząć od nowa?
Mogło przecież gorzej być.
Serce nie przestaje bić.
Wreszcie czuję, że marzenia spełnią się
W jakiś dzień, tak jak chcę!
Ja nie czekam na cud, nie chcę też przypadkiem
Zamknąć się na całe życie, nawet w złotej klatce.
Nie chcę nigdy żałować że się czegoś bałam,
Że straciłam, przegapiłam albo, że przegrałam.
Ja nie czekam, ja nie czekam na cud!
Ja nie czekam, ja nie czekam na cud!
Po to właśnie są marzenia, żeby nie zwariować.
Nauczyłam się myślenia,
które lubi głowa.
Jeszcze tylko się nauczę kręcić losu kołem,
Tak, by muru nie przebijać
Swoim własnym,
Swoim własnym czołem!
Ja nie czekam, ja nie czekam na cud!
Ja nie czekam, ja nie czekam na cud!
Mogło przecież gorzej być.
Serce nie przestaje bić.
Wreszcie czuję,
że marzenia spełnią się
W jakiś dzień, tak jak chcę!
Ja nie czekam, ja nie czekam na cud!
Ja nie czekam, ja nie czekam na cud!
|