/widzieli mnie w mieście; mówili; coś się widziało.../
Nadmiar siły do życia
Przerost woli istnienia
Przestrzeń pełna zachwytu
Nieobecność cierpienia
Straty nie do pokrycia
Oddalenie zbawienia
Nadmiar siły do życia
Przerost woli istnienia
Od zawsze brzydko wożę się
i noszę źle
od zawsze bylem
grzeczny
gniewny
tiaa...
Ulegałem gdy wodzili mnie
Ulegałem gdy kusili dzielnie
Ulegałem biernie niezmiennie
Na pokuszonko, pokuszenie senne
I nie ukrywam że ulegnę jeszcze raz
I popełnię setny raz to samo zło
Nadmiar siły do życia
Przerost woli istnienia
Przestrzeń pełna zachwytu
Nieobecność cierpienia
Straty nie do pokrycia
Oddalenie zbawienia
Nadmiar siły do życia
/widzieli mnie w mieście; mówili; coś się widziało.../
>>> Osoby, które słuchały tej piosenki odwiedziły również: