cinq g!
fogga ragga!
na uliczce mojej mieszkał Mieczysław Fogg!
la-la-la-la-la-la-la-la-la-laaaa
la-la-la-la-la
la-la-la-la-la-la-la-la-la-laaaa
la-la-la-la-la-la li li li
na uliczce mojej sto bloków prostokąty
drutów zwoje oplatają ciasno mur
świetlista skala gaśnie i zapala
elektryczne, mechaniczne szafki i kontrakty
nieczułym blaskiem świecą się telewizory,
obok ktoś kluczami kręci w drzwiach
głośniki stale chrypią, a windy stale skrzypią
razem z windami jedzie dołem cały gmach.
a moja bit maszyna uczucie przypomina
i serce rozpoczyna tą o kochaniu pieśń
znajduję czego szukam w muzyce oraz rymach
głośnik na parapecie da się temu nieść
la-la-la-la-la-la-la-la-la-laaaa
la-la-la-la-la-la li li li
to jest tak że:
po uliczkach naszych gdzieś pomiędzy dzielnicami
sączy się turkot maszyn i bazarów bar
obok na rynku jakiś pijak wyszedł z szynku
mącą mu się plączą mu się nogi i marzenia
dzieci w podwórku urządziły sobie wojnę
chodnik zapluły, ludzi przegoniły
tymczasem panie nowakowa i mrugalska
kłócą się przez cały dzień aż do utraty tchu!
a moja bit maszyna uczucie przypomina
i serce rozpoczyna tą o kochaniu pieśń
znajduję czego szukam w muzyce oraz rymach
głośnik na parapecie da się temu nieść
la-la-la-la-la-la-la-la-la-laaaa
la-la-la-la-la-la li li li
na uliczkach naszych czasem wyją syreny
wycie radiola w uszach gra bolesny świst
świszczy tak jak rakieta, kiedy dudnią na parkietach
megafony, gramofony chłopcy z dziewczętami
niech soundsystemy przekraczają stąd problemy swoje
komunikaty niechaj krzyczą w niebo fal
w tym rytmie obłąkańczym świat ?1? niech tańczy
w programie z nami niechaj w dziką pędzi dal
drogi świecie, chodź z nami!
a moja bit maszyna uczucie przypomina
i serce rozpoczyna tą o kochaniu pieśń
znajduję czego szukam w muzyce oraz rymach
głośnik na parapecie da się temu nieść
la-la-la-la-la-la-la-la-la-laaaa
la-la-la-la-la-la li li li
la-la-la-la-la-la-la-la-la-laaaa
la-la-la-la-la-la li li li
|