Codziennie marzê by
pój¶æ ca³kiem inn± drog±,
prze¶laduj± mnie moje sny.
Chcê wiedzieæ wiêcej i
choæ nie bêdê z tob±
to co znam nie wystarcza ju¿ mi.
Nie zrozumia³am ciê
wszystkie twoje znaki
odczyta³am w ca³o¶ci ¼le
dzisiaj ucieknê tam
gdzie nic mi nie przypomni,
¿e to ty kiedy¶ wybra³e¶ mnie
ref.
Czasem z dnia na dzieñ,
zmienia siê wszystko,
choæ brakuje tchu.
Nie szuka³am ciê,
nie wierzy³am ¿e szczê¶cie
spotkam w³a¶nie tu.
Z dnia na dzieñ
zmienia siê wszystko,
mo¿esz byæ kim chcesz,
nigdy nie wiesz gdzie
mi³o¶æ i na wybiegu znajdzie ciê.
Teraz gdy jestem tu
w¶ród tylu nowych ludzi,
zamiast wiêcej rozumiem mniej
nic nie jest proste ju¿
a to co siê uk³ada
ca³ej reszcie odbiera dzi¶ sens.
Zbyt wiele pad³o s³ów,
zbyt wiele siê zdarzy³o
znów ogarn±³ mnie cichy ¿al (¿al ¿al).
Jak to siê mog³o staæ,
jak mog³e¶ im uwierzyæ
¿e na k³amstwach tak dobrze siê znam.
Ref.
ref.
Czasem z dnia na dzieñ,
zmienia siê wszystko,
choæ brakuje tchu.
Nie szuka³am ciê,
nie wierzy³am ¿e szczê¶cie
spotkam w³a¶nie tu.
Z dnia na dzieñ
zmienia siê wszystko,
mo¿esz byæ kim chcesz,
nigdy nie wiesz gdzie
mi³o¶æ i na wybiegu znajdzie ciê.
znajdzie ciê...
znajdzie ciê...
znajdzie ciê...
mi³o¶æ i na wybiegu znajdzie ciê