Nie wierz w to, kiedy mówi kto¶
jakie naprawdê s± kobiety, to logiczny b³±d
i wybacz mi, gdy kosmiczna my¶l uk³ada zdanie,
¿e kobiety chyba z Marsa s±
Ty wiesz, ¿e to co w Tobie krêci mnie
jest jak burza w letni dzieñ,
miêdzy cisz± a spe³nieniem,
bo nic tak dni nie rozja¶nia jak Twój u¶miech
Nie wierz mi, gdy powtarzam Ci,
¿e nie chcê d³u¿ej dla kobiety traciæ wszystkich si³,
nie s³uchaj mnie, gdy wym±drzam siê,
jak wa¿ny bywa dla kobiety ca³kiem b³ahy gest
Ty wiesz, ¿e to co w Tobie krêci mnie
jest jak burza w letni dzieñ miêdzy cisz± a spe³nieniem
rozja¶niasz ka¿dy mój dzieñ, s³owa nie licz± siê
chcê tylko z Tob± byæ, uwierz w to, proszê Ciê
bo to co w Tobie krêci mnie
miêdzy s³owami dzieje siê nie do powiedzenia jest
bo to co w Tobie krêci mnie
jest jak burza w letni dzieñ,
miêdzy cisz± a spe³nieniem,
bo nic tak dni nie rozja¶nia jak Twój u¶miech |