|
|
|
|
arty¶ci polscy > N > Nag³y Atak Spawacza > Maluch |
|
|
Nag³y Atak Spawacza |
   
|
Maluch
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
>>> Tekst piosenki
|
|
|
Spotkali siê kolesie po latach rozstania
W celu wspólnego z sob± pogadania
Ka¿dy z nich d³ugo siedzia³ w celi
Mieli na swym karku pozycjê meneli
Spotkanie odby³o siê w przyjaznej atmosferze
Palili fajki pili wódkê no chlej penerze
Skoñczy³o siê to w nocy którego¶ dnia
Lecz nie ca³kiem pusta melina zosta³a
Po paru godzinach z wielkim kacem
Obudzi³ siê facet zwany Malcem
Nie by³o wódki by³ bardzo z³y
Trzeba dzi¶ ruszyæ na ³owy
Wyszed³ z meliny w ¶rodku nocy
Zebra³ ze sob± parê kocy
M³otek nó¿ i pasek zabra³ te¿
My¶lê cz³owieku ¿e po co wiesz
Facet by³ psycholem co tu du¿o mówiæ
Siedzia³ w kiciu gdzie ci±gle krzycza³ zabiæ
Gdy go z³apali w jego kamienicy
Na dole za schodami w ciemnej piwnicy
Policja gdy wpad³a to zwymiotowa³a
Takiej gromady trupów dawno nie widzia³a
Skrócili mu wyrok o parê lat
By³ niepoczytalny i poszed³ w ¶wiat
Nie znasz dnia ani godziny
Gdy napadn± na ciebie jakie¶ skurwysyny
Uwa¿aj wiêc cz³owieku szczególnie w nocy
Strze¿ siê ciemnych zau³ków i w plecach kosy
Pierwszej ofiary do¶æ d³ugo szuka³
Po ró¿nych mieszkaniach noc± puka³
W koñcu otworzy³a mu ma³a dziewczynka
No kochanie wpu¶cisz swego wujka
Dziewczyna siê trochê zawaha³a
Ale przynajmniej krótko umiera³a
Prawie nie poczu³a uderzenia w g³owê
Gdy¿ mózg natychmiast wylecia³ jej w po³owie
Cholera jasna pobrudzi³em siekierê
Nie mogê kupiæ nowej bo mamy dzi¶ niedzielê
Nagle us³ysza³ krzyk w mieszkaniu
Wiêc posun±³ siê dalej w swoim dzia³aniu
W pokoju jeszcze jedno dziecko le¿a³o
I pod niebiosa siê wydziera³o
Matka siê zbudzi³a lecz by³a zbyt pijana
Aby co¶ zrobiæ wzi±æ siê do dzia³ania
Bardzo nie lubiê gdy kto¶ siê drze
Powiedzia³ Maluch i rozci±³ dziecko ca³e
Dok³adnie na pó³ gdy¿ kiedy¶ by³ rze¼nikiem
By³ najlepszym w tej dziedzinie w mie¶cie cz³owiekiem
Wytar³ pó¼niej tasak o swoje spodnie
Stan±³ nad kobiet± i waln±³ j± w mordê
Rozebra³ j± zgwa³ci³ razy piêæ
Pokaza³ co potrafi jego piê¶æ
Nie znasz dnia ani godziny
Gdy napadn± na ciebie jakie¶ skurwysyny
Uwa¿aj wiêc cz³owieku szczególnie w nocy
Strze¿ siê ciemnych zau³ków i w plecach kosy
Po dokoñczeniu swej zabawy
Wzi±³ siê jeszcze za zrobienie kawy
Wyci±gn±³ trzy koce w³o¿y³ w nie trupy
Na koñcu stwierdzi³ aaa laska do dupy
Znalaz³ trochê kasy lecz nie wystarczy³o
Przy tej okazji lepiej mu siê zrobi³o
Stwierdzi³ wtedy ¿e morderstwo to jest to
O co mu zawsze w ¿yciu chodzi³o
Poszed³ od parku tam sta³ krzy¿
Pod nim ³awka na niej Krzy¶
By³ to znajomy playboy miejscowy
Przy nim dziewczyna uda³y siê ³owy
Lecz dzisiaj mia³ pecha bo trafi³ na Malucha
Patrzy na swe flaki jak uciekaj± mu z brzucha
Wzi±³ siê za dziewczynê d³ugo umiera³a
Oczy jêzyk nos sutki po kolei traci³a
Za ka¿dym razem mdla³a a on j± cuci³
I swoje ulubione pie¶ni jej nuci³
Na koniec wzi±³ linê podci±gn±³ do góry
I profesjonalnie obdar³ ¿ywcem ze skóry
Zrobi³ to na krzy¿u i tak j± zostawi³
Niech wszyscy zobacz± jak siê z ni± zabawi³
Ch³opca ju¿ bez flaków zawin±³ w koc
I oddali³ siê szybko cichutko jak ta noc
Nie znasz dnia ani godziny
Gdy napadn± na ciebie jakie¶ skurwysyny
Uwa¿aj wiêc cz³owieku szczególnie w nocy
Strze¿ siê ciemnych zau³ków i w plecach kosy
Noc ju¿ siê koñczy zaczyna siê ranek
No czas poma³u koñczyæ tê zabawê
Kasê ju¿ ma wiêc nie ma problemu
Lecz zabi³ jeszcze raz nie wiedz±c czemu
Ludzie ju¿ wstaj± do pracy wychodz±
A on idzie w stronê babci z wielk± kos±
Ma chory b³ysk w oczach to skoñczy siê ¼le
Widaæ to po oczach babcia ju¿ nie ¿yje
Babcia nie ma nogi i je¼dzi na wózku
Trochê niedowidzi bo ma guza w mózgu
A on siê zbli¿a raz szybciej raz powoli
Kac coraz wiêkszy g³owa wci±¿ go boli
W koñcu doszed³ do babci i wbi³ jej nó¿ w oko
Babcia zg³upia³a nie wiedzia³ co to
Pó¼niej wbi³ widelec w jej drug± ga³kê
I krêci³ tak jakby nastawia³ lornetkê
Babcia by³a chora wiêc szybko umiera³a
Seksualna zdobycz by³a z niej marna
Spu¶ci³ siê dwa razy bo wiêcej mu nie stawa³
Ty stara prukwo i tak by¶ mia³a zawa³
Wróci³ do meliny umy³ siê przebra³
Jeszcze tylko w nocnym sprzedawcy ³eb odr±ba³
Bo po co kasê na wódkê wydawaæ
Mo¿na wzi±æ samemu przecie¿ to ³atwa sprawa
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Skomentuj piosenkê i teledysk!
Aby dodaæ komentarz zaloguj siê!
Je¿eli nie jeste¶ jeszcze zarejestrowanym u¿ytkownikiem naszego serwisu zarejestruj siê!
Wyra¼ swoj± opiniê na temat tesktu piosenki i teledysku!
|
|
|
|
|
Oceniaj piosenkê i teledysk!
Aby oceniaæ zaloguj siê!
Je¿eli nie jeste¶ jeszcze zarejestrowanym u¿ytkownikiem naszego serwisu zarejestruj siê!
Wypunktuj skrupulatnie nasze teskty piosenek i teledyski!
|
|
|
|
|
Je¿eli nie jeste¶ jeszcze zarejestrowanym u¿ytkownikiem naszego serwisu zarejestruj siê!
|
|
|
|
|
Je¿eli nie jeste¶ jeszcze zarejestrowanym u¿ytkownikiem naszego serwisu zarejestruj siê!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|