Znajdziesz tu teksty piosenek polskich oraz zagranicznych - PiosenkoZnajdowacz.pl
zarejestruj się!      ::      zaloguj się!      ::      zapomniałeś hasła?
          Dodaj tekst piosenki
polscy:   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z 
zagraniczni:   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z 

 
Poszukiwane teksty
  
Poszukiwane teksty
artyści polscy > L > Liber > Kolejny Szczyt
Liber Jeszcze brak oceny tego tekstuJeszcze brak oceny tego tekstuJeszcze brak oceny tego tekstuJeszcze brak oceny tego tekstuJeszcze brak oceny tego tekstu

Kolejny Szczyt

Dodaj klip z YouTube dla tego tekstu
Dodaj tłumaczenie
   >>> Tekst piosenki
To, to, to, to toastu chwila, chillout i dziki z grilla

Na wypasie, na tarasie, przy promilach

Jedna mila by dosięgnąć tam już ziomki biegną

Każdy z nich ze swoją piękną królewną są już wewnątrz

Niech się zacznie, żar się z nieba sypie

Jest lipiec z lipca jest każdy w mojej ekipie

Dzisiaj wychlać trzeba, nie ma przebacz

Zdrowie i polewaj, melanż i rewanż, melanż i rewanż

Kolejne lato, znów cało wyszli znów po myśli

Myślnik bez nienawiści i fobii, bez mordobić i sprzeczek

Cali i zdrowi przy dobrym wietrze dalej dotarli

Jak Darwin zewolucjowani, plany - po części zrealizowani

I dla wszystkich drani co są tu z nami peace

To nie koniec - ludzie krzyczą bis

Liber, Doniu, Kris z kości i krwi, naturalny odlew

Wciąż na przekór, ciągle się trzymamy w siodle

(I oby tak dalej) i o to się dziś modlę

Reszta nie obchodzi mnie w ogóle



Ref.x2

Nie, nie, to nie koniec jeszcze (jeszcze)

Tych szczytów ma być więcej (więcej)

Nic złego słyszeć nie chcę (nie chcę)

Nic złego słyszeć nie chcę (nie chcę)



Choć ten teren jest pełen pokus

Ja jak Arystoteles mam pełen spokój

Intelekt pozwolił znaleźć złoty środek

Jeszcze o tym nie wiesz - zaraz się o tym dowiesz

Dawno temu zaczynałem rejs ku szczytom

Nie doszedłbym tu gdybym był sztuczny jak silikon

To byłby sitkom, który by się szybko skończył

Jak Marek Citko i jego legenda

Jednak nikt nie przeszkodził moim planom

Twój wielki pucz okazał się wielką famą

Dziś liryczne delicje rozdaję fanom

Tym wszystkim, którzy potrafią na tym stanąć

I nie cofnę się już, skoro życie

Kazało mi zapisywać myśli w skoroszycie

Bo naprawdę te słowa są treścią podparte

Bo na parter posyłam wrogów jak Bonaparte



Ref.x2

Nie, nie, to nie koniec jeszcze (jeszcze)

Tych szczytów ma być więcej (więcej)

Nic złego słyszeć nie chcę

Nic złego słyszeć nie chcę (nie chcę)



Kolejny szczyt, dziś mam ten zaszczyt

Czuje ten smak - to jest smak rapgry

Miało nas tu nie być, miałem wpaść w niebyt

Miało być niezbyt, choć rap był niezły

Ty stuł mordę, przestań pieprzyć

Ten rynek jest nasz idę nim jak Pershing

Mam prestiż, pocisz się więc przeschnij

Wiesz ten sam MC w lepszej wersji

Nie jestem tu na darmo, nie jestem Daro

Robię to od lat, rap da mi lepszą starość

To epizod lao, ludzie to kochają

To jest nasze - Mezo plus Król i Baron

Na szczycie jestem tu, tym się szczycę

Dziś rosnę w siłę jak rośnie biceps

Jestem tu na żywo tutaj skończę żywot

Nie zacznę śpiewać pod inną ksywą

Jestem tu Mezo, Owal, Liber

Idę tam gdzie rap nie zastawił sideł

To mi zajmie chwilę mam na to bilet

Ten stół jest mój i rozbijam bilę



Ref.x2

Nie, nie, to nie koniec jeszcze (jeszcze)

Tych szczytów ma być więcej (więcej)

Nic złego słyszeć nie chcę (nie chcę)

Nic złego słyszeć nie chcę (nie chcę)











Liber
Kolejny Szczyt

tekst dodał: jestenn
data dodania: 04-03-2007
wyświetleń: 465
Drukuj tekst piosenki
Komentuj      Oceń      Poleć znajomemu      Zgłoś problem
strona główna reklama regulamin logowanie kontakt
© Copyright 2006-2012 / SimpleCommunication.pl / Wszelkie prawa zastrzeżone ®