Cze¶æ, to ja twój sen i chleb powszedni,
noc i dzieñ, i ¶miech, i seks niedzielny,
twój ca³y ¶wiat.
Ty - mój pech i fart, i koszmar senny,
szach i mar, i brat, i go¶æ niedzielny,
niebieski ptak.
Nie czekaj...
Graj, ch³opaku, graj,
czy to mi siê ¶ni?
To wiêcej ni¿ mi³o¶æ.
Graj, ch³opaku, graj,
wejdê na dach
i bêdzie nam mi³o.
Dam ci wszystko, czego chcesz,
tylko zostañ tu i si±d¼, i b±d¼,
nie odchod¼ ju¿ na krok,
przy mnie b±d¼.
Tak to ja, twój cel i sens,
pocz±tek twój i kres,
twój szach i mat,
twój ca³y ¶wiat.
Nie czekaj...
Graj, ch³opaku, graj,
czy to mi siê ¶ni?
To wiêcej ni¿ mi³o¶æ.
Graj, ch³opaku, graj,
wejdê na dach
i bêdzie nam mi³o.
Nie zap³acz± po nas ulice,
otwórz oczy, gdy do trzech policzê.
Nie zap³acz± po nas ulice,
otwórz oczy, gdy do trzech policzê.
Raz, dwa, trzy... |