W ¿yciu mo¿na pope³niæ wiele b³êdów
Niespodziewanie tego pó¼niej ¿a³ujesz
Pamiêtaj nikt nie jest doskona³y
A byæ doskona³ym to nie sposób
Przekaz do w³a¶ciwych osób
Przekaz godny uwagi, s³uchaj
F.U. - g³os rozs±dku
Raz, raz, raz
Rozp³yn±³ siê wielki sen niewidoczny jak tlen
Daleko hen w sposób ten
Czasem mówiê do siebie - zmieñ co¶ w swoim ¿yciu
Zastanawiam siê nad wszystkim w ukryciu
Przemawia do mnie g³os rozs±dku jak do Mesjasza Bóg
Pomy¶l ile sytuacji móg³ by¶ zmieniæ jak by¶ móg³
Drogocenne bóstwa, bez-bezmy¶lno¶æ, pope³nione g³upstwa
Chcia³bym cofn±æ czas ¿eby je naprawiæ, zreperowaæ je
Rozs±dkiem zabiæ, chcia³bym wyraziæ to mocniej
Kiedy zajdzie potrzeba trzeba opanowaæ emocje, choæby porcjê
Przemy¶leæ negocjacje, mam absolutn± racjê
To trzeba zakoñczyæ, przeprowadziæ renowacjê
To jest prawda tak jak to, ¿e Kain zabi³ Abla
Decyzja niczego niewarta, historia m±dra i wa¿na
Która daje do my¶lenia, bo jest powa¿na, ca³y czas, w³a¶nie tak
S± takie rzeczy które chcia³by¶ zmieniæ
G³os rozs±dku, musisz to oceniæ
Doceniæ siebie samego, szanowaæ to co siê ma
Byæ temu uleg³ym, wiadomo los potrafi byæ przebieg³y
Niewiadomo co siê zdarzy, lepiej odpukaæ
Problemów nigdy nie szukaæ, czy zechcesz mnie pos³uchaæ?
¯ycie jest jak winda która siê nie zmienia
Trudne i do przemy¶lenia z³e wady które chc± ciê zniszczyæ
Zbezcze¶ciæ to co w tobie jest najlepsze
Z³e podstêpy s± nieraz skuteczne, lecz czy rozs±dniejsze?
Z czasem staj± siê g³odniejsze
Zmieniaj± siê z mniejszych na wiêksze
Zastanawiam siê czy to jest konieczne
Rozs±dek podpowiada ci, ¿e to niebezpieczne
Zacznê w tym wszystkim burzyæ, bo czas teraz g³ow± ruszyæ
I oznajmiæ trzeba ¿ycie, uczyæ, kroczyæ po b³êdach i pora¿kach
Nie w czarnych p³aczach, zw³aszcza jak masz rozs±dny warsztat
To przyjmij to z dum±, masz to w zastaw
I to jeszcze nie basta to od¶wie¿a umys³ jak buty pasta
Prawdê muszê dociec, bo wobec siebie trzeba ¿yæ w porz±dku
S³yszysz ten g³os oddalony w zak±tku
To g³os rozs±dku, który koñczy na tym w±tku
To g³os rozs±dku, g³os rozs±dku
Idealna postawa wobec siebie samego
To podstawa ¿ycia codziennego
Wa¿na sprawa dla mnie, dla ka¿dego
Takie ¿±dz± prawa nie od dnia dzisiejszego
|