Nie spałem
Dziś
Nie mogę nawet odpocząć gdy zajdzie słońce
Nigdy czas
Nie wystarcza
I nikt mnie teraz nie obserwuje
Kiedy byliśmy dziećmi chcieliśmy się bawić
Na ulicach oświetlonych losem
I gdy byliśmy dziećmi chcieliśmy mówić
Że nie wiemy co to...
Strach, strach, strach,
Strach, strach, strach
Nie wiemy co to...
Kiedy byliśmy dziećmi chcieliśmy się bawić
Na ulicach oświetlonych losem
I gdy byliśmy dziećmi chcieliśmy mówić
Że nie wiemy co to...
Strach, strach, strach,
Strach, strach, strach
Nie wiemy co to...
Chciałbym
Nie wiedzieć co to... |