Czarny chleb, czarny chleb czarne złoto,
Czarny chleb, czarny chleb właśnie po to,
Czarny chleb, czarny chleb aby żywić,
Czarny chleb, czarny chleb może dziwić,
Czarny chleb, czarny chleb do rąk daje,
Czarny chleb, czarny chleb tu czas staje,
Czarny chleb, czarny chleb prosto z Polski,
Czarny chleb, czarny chleb tylko śląski...
W kantorze nie zamienisz, a jednak takie ważne,
Czarny, brudny kamień znaczenie ma poważne,
Tu na tej ziemi gdzie dniami i nocami,
Teraz kombajnami, a kiedyś kilofami,
O ludziach tutaj mówię, i o tym, co ich żywi,
Bo z tego, co robią, są dumni i szczęśliwi,
I o Śląsku tutaj mówię, co mu życie dało,
Prawie 5 milionów ludzi ; to nie mało.
I choć wszystko tu upada, Śląsk nie upadnie,
Pamiętając, że nie zawsze wszystko pięknie, ładnie,
Nie zostawaj w tyle, bądź na bieżąco,
Słuchaj niech to działa wzmacniająco.
Pozostanę przy tym, że korzenie zawsze moje,
Korzeni nie zapomnę, przy tym zawsze stoję,
Może Bóg tak chciał nie wiem... Tak po prostu,
Że czasami brak tchu, taki los tu.
Na jedynej ziemi, niezmiennie niezamienni,
Pośród tysięcy istnień Bezimienni,
Bo to Śląsk życie dał, i wciąż nam żyć daje,
Jakby źle nie było w sercu mym zostaje...
Czarny chleb, czarny chleb czarne złoto,
Czarny chleb, czarny chleb właśnie po to,
Czarny chleb, czarny chleb aby żywić,
Czarny chleb, czarny chleb może dziwić,
Czarny chleb, czarny chleb do rąk daje,
Czarny chleb, czarny chleb tu czas staje,
Czarny chleb, czarny chleb prosto z Polski,
Czarny chleb, czarny chleb tylko śląski...
Ile czasu już minęło, od poprzednich lat,
A tu pracowici ludzie, dalej tworzą świat,
Z czarnego kamienia, gdzie kryje śląska ziemia,
Ludzie bez zmęczenia przebijają się przez ściany,
By niejeden w Polsce dom, został solidnie ogrzany.
Przypatrz się, co unosi się nad nami,
To czarny kamień spalający się tonami,
Roboczy styl życia, doprowadził do czynu,
Że ojciec mógł powiedzieć: jedz, drogi synu, jedz drogi wnuku, jedz droga siostro,
Kiedyś i Twoje dzieci także dorosną, i wspomną te słowa, że kiedyś kopalnia
dała ludziom pracować, (ludziom pracować), rodzinę wyżywić, i dzieci wychować
Bo Śląsk stworzony z bryły, o czarnym kolorze,
Stawił ludzkość na nogi, co mieli trochę gorzej,
Lecz likwidując, niektóre miejsca pracy,
Zebrali się nasi rodacy,
I do boju w ogień szli tysiącami,
Nie dało się zatrzymać ich, jak fali w Tsunami,
Bezimienni razem z Wami, razem z Wami,
Razem z Wami...
Czarny chleb, czarny chleb czarne złoto,
Czarny chleb, czarny chleb właśnie po to,
Czarny chleb, czarny chleb aby żywić,
Czarny chleb, czarny chleb może dziwić,
Czarny chleb, czarny chleb do rąk daje,
Czarny chleb, czarny chleb tu czas staje,
Czarny chleb, czarny chleb prosto z Polski,
Czarny chleb, czarny chleb tylko śląski...
Tu się budzę i zasypiam, wokół klimat , jak po stypach,
Brud pracy, który krąży po ludziach, jak grypa,
Śląsk to miejsce się nazywa, a uwierz słów nie styka,
Ile miłości w chodnikach, osiedlach i ulicach,
I tych szybach kopalnianych,
W miejscu gdzie czarny chleb dał niejednemu 4 ściany,
Kocham to powietrze, dla niejednego ciężkie,
W tym klimacie jest się, jak ryba w wodzie,
Wychowani w kominowym smrodzie,
Który pachnie mi od bajtla,
Choć krajobraz trochę inny, niż opisywany w bajkach
Tu gdzie płynie Bryna, tu wszystko się zaczyna,
Tu niejedna spracowana mina, nosi w sobie dumny wyraz,
W cieniu srebrnego komina, Bombatyka rozkmina,
Pod oknami bloków, które miały służyć za sypialne lokum,
A stało się dobytkiem życia, co drugiej rodziny,
Można rzecz kara, bez winy,
Los urządza sobie kpiny, a oni dają rade,
Pracowitość i wytrwałość równa się z obiadem,
Dla nich czarny chleb, to nie zakalec,
Nieśmiertelna pamięć, o poległych pod ziemią
Niech na ich cześć wiatry z dymem wieją,
Tuż nad śląską glebą, nad naszymi głowami,
Otoczeni kopalniami, które horyzontu są połową,
Bezimienni w hołdzie, bezimiennym grobom... |