Nigdy nie odchodziłam wraz z wiatrem,
Po prostu pozwalałam, aby płynęło,
Aby zabrało mnie tam gdzie chce.
Dopóki nie otworzyłeś drzwi,
Teraz jest o wiele więcej rzeczy, których nie widziałam.
Próbowałam latać, jednak nie potrafiłam odnaleźć skrzydeł,
Ale ty przybyłeś i wszystko zmieniłeś.
Uniosłeś moje stopy z ziemi,
Zawirowałeś mną,
Sprawiłeś, że zwariowałam.
Czuję, że spadam,
Zatracam się w twoich oczach,
Sprawiłeś, że zwariowałam.
Czuję, jakbym spadała
I zatracam się w twoich oczach
Sprawiłeś, że zwariowałam.
Obserwowałam Cie z dystansu, jak żyjesz,
Każde niebo było niebieskie w twoim odcieniu,
Chciałam czuć to samo co ty,
A ty sprawiłeś, że się to się spełniło.
Pokazałeś mi to, czego nie potrafiłam dostrzec,
Otworzyłeś oczy i uwierzyłam.
Uniosłeś moje stopy z ziemi,
Zawirowałeś mną,
Sprawiłeś, że zwariowałam.
Czuję, że spadam,
Zatracam się w twoich oczach,
Sprawiłeś, że zwariowałam.
Czuję, jakbym spadała
I zatracam się w twoich oczach
Sprawiłeś, że zwariowałam.
Kochanie, pokazałeś mi, po co się żyje ,
Nie chcę więcej się ukrywać....
Uniosłeś moje stopy z ziemi,
Zawirowałeś mną,
Sprawiłeś, że zwariowałam.
Czuję, że spadam,
Zatracam się w twoich oczach,
Sprawiłeś, że zwariowałam.
Czuję, jakbym spadała
I zatracam się w twoich oczach
Sprawiłeś, że zwariowałam.
|