A Ty sobie siądź w cieniu rajskich drzew,
Już nie musisz się do nikąd spieszyć.
Zabrał Ciebie Pan na ogrody swe,
Żebyś mógł się rajskim życiem cieszyć.
Zawsze spóźnieni, zawsze w poczekalniach,
Nawet zegary smutek poprzestawiał,
Choć mamy życie zapisane w gwiazdach,
Ciągle czekamy, na coś czekamy.
A Ty sobie siądź w cieniu rajskich drzew,
Już nie musisz się do nikąd spieszyć.
Zabrał Ciebie Pan na ogrody swe,
Żebyś mógł się rajskim życiem cieszyć.
Tu pogody złe, wszyscy spieszą się,
Żeby mieć, żeby brać, żeby jak najdłużej trwać!
Rośnie ciemny las zmarnowanych szans.
Czego chcieć? Dokąd biec,
by nie czekać wciąż na śmierć?
A Ty sobie siądź w cieniu rajskich drzew,
Już nie musisz się do nikąd spieszyć.
Zabrał Ciebie Pan na ogrody swe,
Żebyś mógł się rajskim życiem cieszyć.
A Ty sobie siądź w cieniu rajskich drzew,
Już nie musisz się do nikąd spieszyć.
Zabrał Ciebie Pan na ogrody swe,
Żebyś mógł się rajskim życiem cieszyć |