Czy znacie tych chłopców,zdobywców przestworzy
od słońca spalone ich twarze.
Bordowy berecik,za pasem tkwi nóż
ci chłopcy to spadochroniarze.
Tam z dala lotnisko,zachodni wiatr wieje
na niebe błysnęły rakiety.
W stalowym rumaku otwiera się właz
i widać bordowe berety.
Że skoczyć nam trzeba,nie bajka,no cóż
na pasach Aeny czekają.
Zabieraj więc bracie spadochron i nóż
koledzy w samolot wsiadają.
Silniki zawyły i Aen się wzniósł
i już wysokości nabiera.
Koledzy się wszyscy do skoku szykują
dowódca nam sam właz otwiera.
Już skoczek wyskoczył,spadochron otworzył
i czasza się nad nim otwiera.
I ciągnie on ślizgi,opada wciąż w dół
i cisza się wokół rozlega.
Na ziemi stęsknione dziewczyny czekają
i każda swą radość wyraża.
Jak dobrze zrobiłam,że sobie wybrałam
za chłopca spadochroniarza. |