Wpadłem w melanż, prosto, słodko, gorzko Jedno, drugie w pizdu poszło
Bardziej to czuję niż wiem
Ale bosko poszło noż to
Półwytrawne - co za aromat
Właśnie tak to ma smakować
Procent, procent, procent dalej prowadź
Siła wyższa, blanż de blanż
Dwa razy czysta to lekarstwo
Lubię to, i to nawet bardzo
A czym się strułeś, tym się lecz
A co to było - przecież wiesz
Konkretne ZZ, balet konkret
Jolf na balecie jak podwodny okręt
Biorę rozpęd, proszę ja ciebie
Coś wydaje mi się, że wiem jak będzie
O, spoko, blanż de blanż
Jak styl roco coco, o, wiesz co? wiesz?
Po takim melanżu nic nie pamiętam też
Ref.
Żeby się żyło, żeby się wiodło
Żeby się chciało i żeby się mogło
Żeby się żyło, żeby się wiodło
Żeby się chciało i żeby się mogło
Co jest? co jest?
Moje myśli, dłonie gonię
Tam gdzie mocne są napoje
Ja przy stole, moja kolej
Weź mi polej koleś
Ja zdróweczko twoje łyknę
Skupię naturalne moce wszystkie, wszystkie
To jest dla nas takie zwykłe może
Ja dla ciebie wykręt
Te księżulek zmów modlitwę
Napij się z nami wina
Co konkretną moc w sobie trzyma
Z resztą dla niektórych to nieważne
Znów zapałką muskam draskę
I przypalam kibla czapkę
Melanż trwa, melanż trwa
Bo jarzysz to, co? ziemia usuwa się spod nóg Tracisz czas powtarzając - gdybym tylko mógł Jeden Bóg wie, to te uczucie ty pod spód je gdzieś chowasz
Spojrzyj w melanż jak w najlepszy towar
To sytuacja jest zdrowa, gdzieś daleko cały lęk
Bo tamten świat jak bańka mydlana po prostu pękł
I właśnie jeszcze chcesz widzieć, najpierw otwórz oczy
Inaczej każdy mały problem brudną krew wytoczy Ważny w życiu jest na melanż, coś co nigdy nie przeminie
Traktuj swoją duszę jak świątynie, nie zginie Siebie wyraź, chociaż dla ciebie to jak [?] Uważaj, niejeden taki zęby na tym złamał
Życie po to by żyć, ja już to wiem, co jest z tobą?
To nie jest Big Brother, gdzie nagle wszyscy są sobą
Jamal, HB, jara jointy ze skuna
Masz ochotę? podjedź, patrz, tak właśnie kręci się u nas
Ref.
Żeby się żyło, żeby się wiodło
Żeby się chciało i żeby się mogło
Żeby się żyło, żeby się wiodło
Żeby się chciało i żeby się mogło
Czas upływa, coś się zmienia, czas upływa Jeśli zima - napić się trzeba wina
Blanż de blanż
A w kieszeni czysta plus popita
Szybka wbita jest do Krita i nie pytaj
Tu ekipa znakomita
Właśnie, właśnie gra muzyka
Czasem bywa, że ktoś nie wytrzyma
Moc jest z nami
Na taki melanż trzeba się nastawić
Zapraszamy, ej kole, koleżki
Dupy, dupeczki, ćwiartki, ćwiarteczki
Wierz mi, to są imprezki, na których nikt nie śpi
A z rana zapraszam cię na lampkę szampana mała Będziemy sobie bliżsi, milsi, świat jest zajebistszy
A teraz będzie toast za zdrowie wszystkich
Ref.
Żeby się żyło, żeby się wiodło
Żeby się chciało i żeby się mogło
Żeby się żyło, żeby się wiodło
Żeby się chciało i żeby się mogło |