Gdy widzę cię
Brak mi słów by powiedzieć
Że nie zostawiłbym cię
Bo jesteś tym typem dziewczyny,
która mnie przy sobie zatrzyma
Widzę jak kolesie próbują bajerować
Dziewczyno, nie chcę zwracać ci głowy
Bo jesteś niezależna i masz moją uwagę
Czy mogę być tatusiem twoich dzieci
Dziewczyno, ja tylko chcę pokazać ci
Że uwielbiam to co robisz, kochanie
Widzę cię w klubie
Jak dajesz czadu na maksa
Chcę cię dostać, taaa
Widzę cię w klubie
Jak pokazujesz zbirom co to miłość
Chcę z tobą popłynąć
Jesteś taka piękna
Tak cholernie piękna
Mówię jesteś taka piękna
Tak cholernie piękna
Jesteś taka piękna
Piękna
Piękna
Piękna
Jak chmury sprawiasz
Że odpływam daleko (taaa)
I jak słońce rozjaśniasz
Moje dni, rozjaśniasz moje dni (taaa)
Niech nigdy nie zobaczę twoich łez łez łez
I niech nigdy nie skłamię skłamię skłamię
Mówię niech nigdy nie zobaczę twoich łez łez łez
I niech nigdy nie skłamię skłamię skłamię
Widzę cię w klubie...
Kardinal mówił ci
czy niebo jest niebieskie czy żółte
Ten kolo nie jest aż tak porobiony
Jeśli to nie o tobie
Figura jak klepsydra nakręca to miejsce
Linia talii sprawia, że mój żołnierz salutuje
Jestem zwierzem
Upojony grą twych obcasów
Wysokie obcasy nazywają twoją d*pę po imieniu
A ty żyjesz na wysokich obrotach
Oczy jak u anioła (bogini)
Patrz jak wyję gdy ona się rozbiera
Bez skazy (azy) zepsuta do kości
Sprawia, że chcę do strefy 18+
Lamusy nie wiedzą jak do ciebie zagadać
Więc pozwól mi się z tobą przejść, chwyć mnie za rękę,
mam do wydania gruby szmal, ale jak się rozbierzesz,
nie jak dziw**, ale raczej jak księżniczka,
królowa, caryca, pani prezydent
Ciagnij w którąkolwiek stronę, masz moją miłość
Bo jesteś piękna (okej??)
Widzę cię w klube...
Skąd ty się wzięłaś, nie jesteś z tego świata
Jak dla mnie (o, o)
Jesteś symbolem tego czym powinna być Każda piękna kobieta (o, jaaa) (o, o)
Niech nigdy nie zobaczę twoich łez łez łez...
Widzę cię w klube.. |