Tyle pragnień już za nami,
pogubionych tyle dróg.
Tamto niebo nad świerkami
dawno spadło w rzeki nurt.
Bądź szczęśliwa, daleka choć bliska
czas się zamknął, skończył się wiersz.
Płonie jesień i gasną ogniska
i szybciej spada zmierzch
Tak tu pusto, że cisza jest krzykiem
między ziemią i niebem.
W tej ciszy słyszę Twe imię,
światłem mi jesteś i cieniem.
Bądź szczęśliwa, daleka choć bliska
świerki w chmurach wschodzą ze wzgórz.
Niosę serce gorące jak iskra,
lecz prawdy dziś nie ma w nim już.
Inny pejzaż, inni ludzie
kto poplatał ścieżki dnia?
Pamięć żyje coraz krócej
Ty jej nie chcesz, ani ja.
Bądź szczęśliwa, daleka choć bliska
Dokąd idę, dokąd chcę iść?
Wiatr się toczy po skalnych urwiskach
ta sama wraca myśl.
Tak tu pusto, że cisza jest krzykiem
między ziemią i niebem.
W tej ciszy słyszę Twe imię,
światłem mi jesteś i cieniem.
Bądź szczęśliwa, daleka choć bliska,
świerki w chmurach wschodzą ze wzgórz.
Niosę serce gorące jak iskra,
lecz prawdy dziś nie ma w nim już. |