Dzisiaj rano przyszedł list,
dziwne rzeczy piszesz w nim.
Boli każde z twoich słów,
jakbym dostał pięścią w brzuch.
Dam sobie radę, możesz iść,
nawet już nie jestem zły.
Będzie tak, jak tego chcesz.
Nie mam żalu już. PS:
Dlatego dziś z całego serca życzę ci
okrutnie beznadziejnych dni
i mam nadzieję wielką, że
beze mnie skończysz gdzieś na dnie.
A ty odchodzisz - no to co?
Nie będę długo płakał, bo
nawet nie umiem tego kryć,
życzę ci jak najgorzej!
Kolorowych leków garść
chętnie mi pomoże spać.
Uczę się bez ciebie żyć -
coraz lepiej idzie mi.
Może zrobię głupi krok?
Może wejdę gdzieś na blok?
Kolorowych leków garść
łatwiej mi pomoże spać.
Dlatego dziś z całego serca życzę ci
okrutnie beznadziejnych dni
i mam nadzieję wielką, że
beze mnie skończysz gdzieś na dnie.
A ty odchodzisz - no to co?
Nie będę długo płakał, bo
nawet nie umiem tego kryć,
życzę ci jak najgorzej!
Czasem gdzieś z daleka
twój dobiega głos.
To przed nim uciekam
co noc, co noc, co noc...
Dlatego dziś z całego serca życzę ci
okrutnie beznadziejnych dni
i mam nadzieję wielką, że
beze mnie skończysz gdzieś na dnie.
A ty odchodzisz - no to co?
Nie będę długo płakał, bo
nawet nie umiem tego kryć,
życzę ci jak najgorzej! |