Znajdziesz tu teksty piosenek polskich oraz zagranicznych - PiosenkoZnajdowacz.pl
zarejestruj się!      ::      zaloguj się!      ::      zapomniałeś hasła?
          Dodaj tekst piosenki
polscy:   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z 
zagraniczni:   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z 

 
Poszukiwane teksty
  
Poszukiwane teksty
artyści polscy > L > Lona > Artysto Drogi II
Lona Jeszcze brak oceny tego tekstuJeszcze brak oceny tego tekstuJeszcze brak oceny tego tekstuJeszcze brak oceny tego tekstuJeszcze brak oceny tego tekstu

Artysto Drogi II

Dodaj video z YouTube do swojej playlisty
Dodaj tłumaczenie
   >>> Tekst piosenki
On ledwo żyje, schowany gdzieś w szafy Twej czeluściach

I od lat nie ruszany rozpaczliwie łzami chlusta

Jego koledzy robię karierę tylko patrz ja

A on co? Pierdolona wegetacja

I myśli: po to się chowałem po obrzeżach

Żeby teraz na starość mnie nikt nie wyrezał

Nie chce mnie choć mam więcej funku niż Pan Kleks

Życie jest ciężkie, kiedy jest się dobrym samplem

A ty go mijasz, dla jego kolegów, którzy przyjaźń

Rozmienili żeby skrzydła porozwijać

Te same dźwięki ktoś inaczej po nazywał

Chociaż to wszystko i tak muzyczna recydywa

Znajomi po fachu wiodą siódme (?) życie swoją drogą

Za każdym razem okrzyknięci kiczem uwierz w to bo

Najbardziej znani, wciąż eksploatowani

A nasz biedny sampelek zalany łzami



Więc rezaj go rezaj

Wytnij, potnij, świeży, sprawny i wciąż bezrobotny

Leży pośród innych lecz ty

Zamiast niego wolisz tamte

Życie jest ciężkie kiedy jest się dobrym samplem x2



On jest dobry ma styl i werwę

Lecz zamiast niego słyszę wciąż

Chujnię jakąś z połamanym werblem

Ze stopą cięższą niż ciężki los nasz

Dobry sampel, słysząc to wszystko

Wpada w czarną rozpacz

Nos ma mokry od łez, przed oczami robi mu się ciemno

Do tego cierpi na bezsenność

Żeby pospać trzeba mieć jakiś asumpt

A jego koszmar dręczy od jakiegoś czasu

W którym ktoś go bierze, obrabia i „na Boga”

Robi rap o bounce’ujących pierogach

Więc trwoga go ogarnia

Nie ma się co dziwić jak to dziesięć razy dziennie

Leci na polskim MTV

Nasz sampel przerażony

Budzi się z krzykiem i z nadzieją

Że ktoś wreszcie zrobi z niego muzykę

Ktoś go odnajdzie wśród przesterów i sprzężeń (?)

Więc producencie wstydź się i



Rezaj go rezaj

Wytnij, potnij, świeży, sprawny i wciąż bezrobotny

Leży pośród innych lecz ty

Zamiast niego wolisz tamte

Życie jest ciężkie kiedy jest się dobrym samplem x2









Lona
Artysto Drogi II

tekst dodał: jestenn
data dodania: 09-06-2000
wyświetleń: 400
Drukuj tekst piosenki
Komentuj      Oceń      Poleć znajomemu      Zgłoś problem
strona główna reklama regulamin logowanie kontakt
© Copyright 2006-2012 / SimpleCommunication.pl / Wszelkie prawa zastrzeżone ®