Było ciepłe lato, choć czasem padałoDużo wina się piło i mało się spałoTak zaczęła się wakacyjna przygodaOn był jeszcze młody i ona była młodaZakochani, przy świetle księżyca nocamiChodzili długimi, leśnymi ścieżkamiTak mijały tygodnie, lecz rozstania nadszedł czasZawsze mówił jedno zdanie: Moje śliczne Ty kochanie!Ostatniego dnia tych pamiętnych wakacjiKochali się namiętnie w męskiej ubikacjiI przysięgli przed Bogiem miłość wzajemną,Że za rok się spotkają i na zawsze ze sobą już będąTęsknił za nią i pisał do niej listy miłosneW samotności przeżył jesień, zimę, wiosnęNie wytrzymał do wakacji, postanowił ją odwiedzić,Bo nie dostał już dawno od niej żadnej odpowiedziGdy przyjechał do jej domu po dość długiej podróżyCieszył się, że ją zobaczy - w końcu tyle dla niej znaczyłLecz gdy ona go ujrzała, szybko się schowałaDrzwi mu matka otworzyła i tak mu powiedziała:Ref.:Agnieszka już dawno tutaj nie mieszkaO nie, nie, nie... Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka (2x)Rozczarował się, bo takie są zawody miłosneCierpiał całą jesień, zimę, no i wiosnęA gdy przeszło mu zupełnie, pojechał na wakacjeW tamto miejsce, by zobaczyć tę pamiętną ubikacjęTak się stało, że przypadkiem ona też tam byłaUcieszyła sie ogromnie, gdy go tylko zobaczyłaZapytała się, czy w sercu jego jest jeszcze AgnieszkaOdpowiedział jednym zdaniem: Moje śliczne Ty kochanie!Ref. (2x)
>>> Osoby, które słuchały tej piosenki odwiedziły również: