Dix 37-Hemp Gru JLB!
Dwie dzielnice jedno życie, to co na co dzień widzę,
szarek bloki, szare nasze ulice, Ursynów, Mokotów, pakt tak to widzę!
Dix 37 to historia wielu, zwyczajnych chłopaków, wariatów, numerów,
Dix 37 przedmiot pożądania jeśli mówimy o psach i najlepszych bandach,
już nie jedna larwa chciała popsuć szyki, chwdp mają tanie tricki,
sztywno trzyma się ekipa wiele lat, Ursynów-Mokotów kiedyś dla nas cały świat,
tu rodziły się przyjaźnie jak krew prawdziwe,
z czasem dużo rzeczy stało się bardziej możliwe,
wspólne interesy, wspólna praca co dzień,
wiem, nie jeden brat skoczy za mną w ogień,
nie zmieniał się priorytet chcieliśmy wydać płytę,
by prawdziwe słowa z bloku wyszły na ulice,
by zabiły ciszę by zamknęły gęby wszystkie,
przez kurwy polityczne po cwelską policję,
My żyjemy na ulicach Mokotowa-Ursynowa,
nasza część Warszawy - Warszawa południowa,
dwie dzielnice jedno życie w betonowych blokach,
w sercach rap sam sprawdź ten towar,
mocny jak dobra, holenderska konopia,
palona w domach, na klatkach, w bramach,
ciągle na oriencie bo ciągle zakazana,
Hemp Gru JLB z Dixonami sztama,
wspólna zajawka już od bardzo dawna,
i każdego dnia o lepsze jutro walka,
nie mogę zrozumieć czemu ludzi gnębi bieda,
idziesz do legalnej pracy albo coś zajebać,
każdy tu wybiera swoją własną drogę,
ty pomożesz mi i ja tobie też pomogę,
jeśli jesteś z nami nie jesteś naszym wrogiem,
weź to sobie przemyśl potraktuj jak przestrogę.
Dwie dzielnice jedno życie, to co na co dzień widzę,
szarek bloki, szare nasze ulice, Ursynów-Mokotów, pakt tak to widzę!
Dwie dzielnice jedno życie, to co na co dzień widzę,
szarek bloki, szare nasze ulice, Ursynów-Mokotów, pakt tak to widzę!
Dla nas to coś więcej niż tylko dzielnice,
serce tej muzyce, tej muzyce życie,
Dix 37, Hemp Gru JLB, Ursynów-Mokotów wciąż z chwdp,
erape! hula zapierdala dalej dając tym osiedlom w lepsze jutro wiarę,
bo w tym politycznym syfie tak ciężko ją znaleźć,
dalej, dzień w dzień małolat poznaje,
jaki szybki hajs daje mu tu kradzież,
często kończy się to jednak kryminałem,
wiesz gdzie szukam przyczyn? w codziennym podziale,
już od lat najmłodszych na bogatych i tych gorszych,
zamknięte osiedla, pod nadzorem kamer,
budowane są tu na szeroką skale,
kontrastują z dzieciakami co się bawią w bramie,
Wwa, Urs, Mok i jej zdanie!
Tak tak, to naprawdę jedno życie,
wszyscy wychowali się w tym samym syfie,
tak tu jest lecz nie tym się szczycę,
kiedy oddasz serce pokochają Cie ulice,
tu strat nie liczę bo materię się odrobi,
niczego nie zabiorę gdy wyciągnę nogi,
dalej walczę o prawdę i świadomość tłumu,
nie unikniesz bólu, tak ci mówię królu,
miasto jak organizm, ulice to żyły,
wali w nie nie jeden śmieć swe zatrute czyny,
niczym brudny ćpun co jedzie sobą samym,
nie daj zabrać duszy naszej Warszawie,
Hemg Gru, Dill gang, Dixon 37,
armia podziemie nie czeka na zbawienie,
ojciec Mokotów, Ursynów to dziatwa,
elo z Bogiem brat niech płynie wciąż ta barka.
Warszawa, stołeczne miasto dziś wita,
tu życie jak życie na tych dwóch dzielnicach,
gdzie nikt mnie nie rozpieszcza, los daje w kość nie od dzisiaj,
dla tych podwórek żyje, nie kryje dla nich oddycham,
blask księżyca, pierwszy dżoint tu na ulicach,
Grzegorzewska dom mojego życia,
moja rodzina to moja siła i wiara,
Dix ekipa ciągle żywa rap nagrywa, robi hałas,
pierwszy śmiech, krzyk, pierwszy grzech, łzy,
pierwszy melanż, miłość, pierwszy zysk,
te dwie dzielnice widziały więcej niż pamiętam,
Mokotów-Ursynów na zawsze w naszych sercach!
Dwie dzielnice jedno życie, to co na co dzień widzę,
szarek bloki, szare nasze ulice, Ursynów-Mokotów, pakt tak to widzę!
Dwie dzielnice jedno życie, to co na co dzień widzę,
szarek bloki, szare nasze ulice, Ursynów-Mokotów, pakt tak to widzę!
WDZ, JLB, dzieci ulicy,
Dixony i Hemp G r u koniec ciszy,
mówimy o tym co boli, co się liczy,
to nasze życie, problemów nikt nie widzi,
kolażuje Mokotów-Ursynów pamiętasz?
nie ważne gdzie, ważne z kim się szwędasz,
z ziomalami melanż, dobrze czas spędzam,
odpalam skręta, każdy lamus wymięka,
miałeś wybór zostać człowiekiem lub pałą,
mało sprzedałeś brata i co ci to dało?
stało się, ktoś zabrał wolność? mu damy szacunek,
jedność, lojalność to braterstwa warunek,
wiesz, bywa różnie, wiem, musisz się starać,
wcześniej czy później wyjdzie prawda na jaw,
ta dżungla to nasz dom a rodziną ta zgraja,
i ciągle powtarzamy, że każdy pies to faja!
Słyszałeś już ziomek o tym rejonie,
Ursynów-Mokotów my dbamy o renomę,
tu każdy z nas musiał nauczyć się żyć,
tu każdy z nas tu przeżył ciężki wstrzyk,
tu każdy z nas przecież chce żyć jak najlepiej,
jak ty będziesz żyć to zależy od ciebie,
nie moja sprawa co jest twoim priorytetem,
mu robimy rap i to jest naszym lekiem,
na cały ten syf co się w nas zaszczepił,
jak Sokół nawinął czują go już małe dzieci,
nic nie poradzisz, wciąga to miejskie bagno,
dlatego niektórym tak ciężko się ogarnąć,
przykro mi ale tu nie ma przebacz,
albo będziesz żył albo będą cię grzebać,
albo umiesz się zachować albo dzieciak,
najlepiej czujesz się na własnych śmieciach eloo!
Dwie dzielnice jedno życie, to co na co dzień widzę,
szarek bloki, szare nasze ulice, Ursynów-Mokotów, pakt tak to widzę!
Dix 37!
Hemp Gru JLB!
Ursynów-Mokotów,
Mokotów-Ursynów,
dwie dzielnice...
taa!
dwie dzielnice jedno życie... |