Oblicze rodziny

Pewien psycholog napisał kiedyś, że jego koledzy mają skłonność do podkreślania olbrzymiego wpływu środowiska na rozwój człowieka… ale tylko do chwili narodzin ich drugiego dziecka. Proces uczenia się – jeden z najbardziej oczywistych sposobów, w jakie zachowanie jednostki podlega wpływowi środowiska i doświadczenia – to główny przedmiot dociekań psychologii dwudziestego wieku. Tymczasem, jak szybko prze­konuje się większość rodziców, podczas gdy wszystko wydaje się takie samo, rodzeństwo bardzo się różni. Oczywiście wszystko nie może być identyczne: wraz z doświadczeniem zwiększają się rodzicielskie umiejętności, zmniejsza się niepo­kój związany z ciążą, a starsze rodzeństwo zmienia otoczenie, w które wkracza drugie dziecko. Są to ważne punkty, do któ­rych jeszcze wrócimy. Niemniej jednak zaskakująco duże róż­nice między rodzeństwem wprawiają rodziców zarazem w za­kłopotanie i w zachwyt. Są rodzice, którzy uważają, że skoro środowisko wygląda z grubsza tak samo, to różnice między rodzeństwem są wynikiem niepowtarzalnej, genetycznie uwarunkowanej natury każdego dziecka. Doświadczenie zmia­ny może oznaczać, że rodzice, którzy kiedyś wierzyli całym sercem w ogromne znaczenie wychowania, teraz będą przeko­nani o wszechpotężnym oddziaływaniu genów.

Jak naukowcy analizują oddziaływanie wpływów genetycz­nych i środowiskowych na jednostkę podczas rozwoju? Spory są raczej nudne, zwłaszcza gdy dochodzi do debat w rodzaju ?środowisko czy wychowanie”. Dlatego ważne jest, by umieć przypisać zmiany w zachowaniu, osobowości, rozwoju fizycz­nym i jakiejkolwiek innej cesze jednostki wszelkim możliwym czynnikom sprawczym, czy to genetycznym, czy to środowi­skowym.

Thomas Hardy pisał o dziedziczności:

Jestem obliczem rodziny; Ciało przemija, ja żyję W cechach i śladach, które przekazuję W niezmierzony czas, w niewiadome miejsca Ponad świadomością.

Cechy dziecka nie są prostą mieszanką cech jego rodziców. Większość rodziców odkrywa u swojego potomka jakieś kon­kretne podobieństwa do siebie. Córka może mieć na przykład włosy matki i nieśmiałość ojca. Dziecko może też posiadać ce­chy, których próżno szukać u rodziców: syn ma szczękę babki, a zmienne usposobienie swojego kuzyna. Pokoleniowe miesza­nie się wyraźnych i prawdopodobnie dziedzicznych cech to te­mat licznych dyskusji. Nie wziąwszy tego pod uwagę, pewna kobieta napisała do George’a Bernarda Shawa: ?Ma pan naj­wspanialszy umysł na świecie, ja natomiast najpiękniejsze cia­ło. Powinniśmy więc spłodzić najdoskonalsze dziecko”. Pisarz odpowiedział: ?Tak, lecz co by było, gdyby urodziło się z moją urodą i pani intelektem?”

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.