A środowisko?

Geny są istotne. Jednak nawet najbardziej pobieżne spoj­rzenie na ludzkość ukazuje niezwykłą wagę jednostkowego doświadczenia, wychowania i kultury. Popatrzmy choćby na zadziwiające zróżnicowanie ludzkiego języka, nawyków żywie­niowych, zwyczajów małżeńskich, metod wychowawczych, strojów, religii, architektury, sztuki i wielu, wielu innych. Nikt nie może poważnie podawać w wątpliwość niezwykłej zdolno­ści człowieka do uczenia się od innych i na podstawie wła­snych doświadczeń. Tak w każdym razie mogłoby się wyda­wać. Tymczasem w 1994 roku Richard Herrnstein i Charles Murray napisali w swojej niesławnej, acz poczytnej książce The Bell Curve: ?Sukcesy i porażki amerykańskiej gospodarki w coraz większym stopniu uzależnione są od dziedziczonych genów. (…) Programy mające poszerzyć możliwości osób po­krzywdzonych przez los nie przyniosą większych zmian”. Au­torzy byli w błędzie. Wczesna interwencja może pomóc dziec­ku w trudnej sytuacji, choć nie zawsze w sposób zgodny z ocze­kiwaniami. W latach sześćdziesiątych w USA podjęto ogrom­ny wysiłek, by pomóc osobom żyjącym w trudnych warunkach i w biedzie. Opracowano duży rządowy program Headstart, mający pobudzić rozwój inteligencji dzieci przez doświadcze­nia edukacyjne w okresie przedszkolnym. Okazało się, że Head­start nie przyniósł oczekiwanych efektów mierzonych za po­mocą współczynnika IQ”. Dzieci objęte programem wykazy­wały wprawdzie w początkowej fazie przyspieszenie rozwoju inteligencji, lecz różnice zanikały po kilku latach. Najłatwiej było więc zlekceważyć owe szlachetne wysiłki na rzecz poszko­dowanej przez los młodzieży.

Późniejsze badania wykazały jednak, że inne skutki doświad­czeń związanych z Headstart trwały dłużej i miały znacznie większe znaczenie społeczne niż wysokie wyniki w testach na inteligencję. W kilku długoterminowych projektach badaw­czych udowodniono, że dzieci, które w wieku przedszkolnym objęte były wspomnianym programem, wyróżniały się pod wie­loma względami, z których najważniejsze to wrażliwość spo­łeczna i mniejsze prawdopodobieństwo wkroczenia na drogę przestępstwa. Headstart przyniósł więc trwałe korzyści oso­bom, które z niego korzystały, oraz społeczeństwu, bynajmniej jednak nie przez podniesienie współczynnika inteligencji. Do­wody długofalowych efektów wczesnej interwencji edukacyj­nej są nadal zbierane. Badania tego rodzaju pokazują, jak istotne mogą być wczesne doświadczenia, choć rodzą wiele pytań co do sposobu ich późniejszego ujawniania.

Nawet stosunkowo nieznaczne różnice w traktowaniu ma­łych dzieci mogą pociągać za sobą trwałe skutki w sposobie ich zachowania całe lata później. W pewnym badaniu porównano długofalowe efekty trzech różnych rodzajów nauczania przed­szkolnego14. W pierwszym wypadku trzy- i czterolatkom po­dawano dokładne instrukcje, a nauczyciel inicjował zajęcia w określonym z góry porządku. W drugim wypadku nauczy­ciel reagował na czynności inicjowane przez dzieci. W trzecim wreszcie, znanym pod nazwą High/Scope, nauczyciel wciągał dzieci w planowanie zajęć, ale tak przygotowywał salę i plan dnia, żeby wychowankowie mogli robić to, co odpowiadało ich etapowi rozwoju. Gdy dzieci dorosły, zauważono między nimi uderzające różnice. Kiedy osiągnęły dwadzieścia trzy lata, stwierdzono, że osoby z grupy ze ścisłymi instrukcjami były pod wieloma względami w gorszej sytuacji niż osoby z pozo­stałych dwóch grup. Częściej je aresztowano pod zarzutem popełnienia przestępstwa oraz częściej udzielano im specjali­stycznej pomocy w związku z problemami emocjonalnymi. Dla porównania osoby, które w okresie przedszkolnym miały więk­szą swobodę, częściej mieszkały z małżonkami oraz miały po­czucie przynależności do społeczności.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.